Od czasu swojej premiery Windows Vista ma niestety dość skopaną opinię, ale tu powstaje pytanie. Czy istotnie Vista "... to same ZUO..." a może przypadkiem jest to opinia cośkolwiek niesprawiedliwa...??
Mój pierwszy raz z Vistą się spotkałem słynny długi weekend maja 2007.
Kolega kupił sobie jakiegoś lapka HP właśnie z Vistą na pokładzie i poprosiłbym coś zrobił z, lapkiem, bo strasznie muli.
Istotnie muliło jak przemówienie polityka na wiecu wyborczym.
HP załadował Vistę Home Premium do lapka z 1 GB Ramu i załadował kupą swojego "śmieciowego" oprogramowania.
Wyzwaniem dla mnie było zainstalowanie SubEdit Playera. Żadną miarą nie chciał się zainstalować, ściągnąłem patch pod Vistę i przeryłem wszystkie możliwe fora i niestety nadal bez rezultatu. Normalnie orka na ugorze...
Skończyło się na AllPlayerze, który i nawet czasem działał, tylko czasem lubił się w trakcie wyświetlania wysypać bez słowa wyjaśnienia.
Następnie, co mnie zatrwożyło to liczba uruchomionych procesów i ich zapotrzebowanie na Ram.
Po tygodniu oddałem mu Vistę, która chodziła moim zdaniem już trochę lepiej, ale niestety nie była to idealna optymalizacja.
Sam system sprawiał wrażenie wczesnej bety, człowiek bał się cokolwiek kliknąć, bo groziło to BSOD- em.
Jakiś czas później w mojej firmie zakupiono kilka Vist Buisness w wersji Box.
Pierwszą postawiłem u siebie na kompie.
Po dociągnięciu wszystkich poprawek odniosłem wrażenie, że to nie ta sama Vista, co pół roku wcześniej. Sama rozpoznała sieć, ustawiła prawie wszystko idealnie.
Prawie...
Mieliśmy w firmie drukarki Canon Multi Pass C75 i niestety Canon nie udostępnił driverów do Visty.
Pobawiłem się 2 tygodnie Vistą i muszę przyznać, że zrobiła na mnie dużo lepsze wrażenie niż pół roku wcześniej i nie bez znaczenia był tu fakt, że testowałem ją na mocniejszej maszynie. Niestety, brak możliwości z korzystania z drukarki nie wchodziła w grę oraz nadal niestety nie najlepsza optymalizacja spowodowały, więc że na desktop musiał wrócić mocno wysłużony XP.
Ale i na mnie nastał taki czas, iż zacząłem się rozglądać za laptopem. Kupiłem, więc Samsunga R70 z preinstalowaną ( a jakże :P ) Vistą Home Premium.
Mimo podszeptów moich kolegów z
forum openSUSE nie usunąłem Visty i mimo zainstalowania, jako drugiego systemu linuksa openSUSE, nie dałem się namówić na deinstalację Visty.
Postanowiłem ją przetestować baardzo dokładnie.
Raczej nie bez znaczenia było to, że kupiłem lapka już po wydaniu SP1 do Visty.
Miałem dużo czasu, więc bawiłem się wycinając kolejne procesy, prześledziłem wszystkie możliwe fora z poradami nt optymalizacji Visty.
Pozwoliło mi to na skrojenie sobie …